Najważniejsze wydarzenie roku

Czas na Wimbledon 2023: czy Iga i Novak zdominują turniej?

Gdy na londyńskich kortach All England Lawn Tennis and Croquet Club zaczyna prażyć upał, entuzjaści tenisa z całego świata już wiedzą, że przed nimi prawdziwe święto. Już 3 lipca zaczynają się zmagania jedynego turnieju wielkoszlemowego na kortach trawiastych, Wimbledonu. Zobaczymy tam w tym roku czworo Polaków i oczywiście dziesiątki najlepszych tenisistów ATP i WTA. Już dziś losowanie drabinki.

Kto broni tytułu na Wimbledonie?

W zeszłym roku Wimbledon ATP potoczył się względnie zgodnie z oczekiwaniami – już po raz czwarty z rzędu puchar wzniósł niekwestionowany król Wimbledonu pośród aktywnych tenisistów, Novak Djoković. W finale pokonał znanego z ekscentrycznego zachowania Nicka Kyrgiosa. Kyrgios zagrał w finale po wycofaniu się z półfinału przez Rafę Nadala.

Na Wimbledonie WTA drabinka TOP16 rozluźniła się dla zawodniczek z niższych miejsc rankingu, kiedy w trzeciej rundzie z turniejem pożegnała się Iga Świątek. Ostatecznia swój pierwszy puchar wielkoszlemowy zdobyła Jelena Rybakina, pokonawszy w finale Tunezyjkę Ons Jabeour.

Jak kształtują się szanse zawodników na obronę tytułu? Zdaniem bukmacherów to Novak Djoković ma największe szanse na zwycięstwo na tegorocznym Wimbledonie. Trudno sobie wyobrazić, zeby wygrał ten turniej po raz piąty z rzędu, każda dobra passa musi się kiedyś skończyć. Jego doskonałe umiejętności i doświadczenie sprawiają jednak, że trzeba na niego patrzeć w kategorii faworyta.

Z kolei Rybakina przed rozpoczęciem turnieju męczy się z problemami zdrowotnymi. Podczas turnieju WTA w Berlinie udało jej się wygrać tylko jeden mecz, co wzbudziło w kibicach obawy, a następnie ze względu na słabą dyspozycję wycofała się ze zmagań w Eastbourne. Na szczęście udało jej się już wrócić do treningów, ale brak rytmu meczowego może sprawić jej problem na wielkoszlemowym turnieju.

Kogo nie zobaczymy na Wimbledonie?

wimbledon 2023

Dla Polaków najważniejsza jest tu przykra przegrana Mai Chwalińskiej już w pierwszej rundzie eliminacji. Tenisistka przegrała z Francuzką Carole Monnet po zaledwie 56-minutowym meczu, w którym została kompletnie zdominowana. To spory zawód, bo kibice mieli nadzieję, że dobrze radząca sobie na trawie Polka dołączy do wyżej uplasowanych w rankingu koleżanek i zagra na turnieju właściwym.

Na Wimbledonie nie pojawi się także Rafael Nadal, który wygrał go już dwukrotnie. Gwiazda prawdopodobnie w ogóle nie wyjdzie już w tym sezonie na kort ze względu na kontuzję i przebytą operację.

Nie pojawią się również Karen Chaczanow, Jack Draper mający problemy z ramieniem i Emma Raducanu, która musiała przejść operację ręki i kostki. Alja Tomjlanović, która dwukrotnie doszła już do ćwierćfinału turnieju w Londynie, nie zagra ze względu na kontuzję kolana.

Kto wygra Wimbledon WTA?

Według ekspertów największe szanse na zwycięstwo mają:

  1. Iga Świątek
  2. Jelena Rybakina
  3. Aryna Sabalenka
  4. Petra Kvitova
  5. Ons Jabeur

W obliczu problemów zdrowotnych Rybakiny szczególnie ciekawie zapowiada się rywalizacja Świątek i Sabelenki. Obie tenisistki z bukmacherskiego TOP3 to jednak dla Igi mocna konkurencja.

Wystarczy wspomnieć, że właśnie przeciwko tym zawodniczkom polska tenisistka odnotowała ostatnie trzy przegrane: poddała ¼ turnieju w Rzymie z Rybakiną, dała się ograć Sabalence w finale w Madrycie i przegrała z Rybakiną w półfinale Indian Wells. 

Z kolei dla Petry Kvitowej trawa to najlepsza spośród wielkoszlemowych nawierzchni. Zaraz przed Wimbledonem Czeszka w pięknym stylu wygrała turniej w Berlinie, pokazując, że przy dobrej formie na zielonych kortach nie ma sobie równych.

Nie można też jednak zapominać o Ons Jabeur, która z pewnością będzie chętna na rewanż po przegranym finale z zeszłego roku. Ona również właśnie na trawie radzi sobie najlepiej, choć pewne wątpliwości wzbudza fakt, że w czerwcu przegrała dwa z trzech meczów sezonu trawiastego – przeciwko Jule Niemeier w pierwszej rundzie turnieju w Berlinie oraz przeciwko Camili Giorgi w drugiej rundzie w Eastbourne.

Kto wygra Wimbledon ATP?

Według ekspertów największe szanse na zwycięstwo mają:

  1. Novak Djoković
  2. Carlos Alcaraz
  3. Daniił Miedwiediew
  4. Jannik Sinner
  5. Nick Kyrgios

Novaka Djokovicia nikomu nie trzeba przedstawiać, szczególnie że to właśnie on spróbuje obronić tytuł. Zawodnik ma na trawie wybitną skuteczność niemal 86%, a na zakończenie sezonu na mączce wygrał turniej w Paryżu po przejściu niezwykle trudnej drabinki – w ćwierćfinale grał z Chaczanowem, w półfinale z Alcarazem, a w finale z Ruudem. Po raz ostatni mecz na trawie Djoković przegrał… w 2018 roku!

Jednym z nielicznych kandydatów, żeby strącić koronę z głowy Serba, jest Carlos Alcaraz. Uplasowany obecnie na pierwszej pozycji w rankingu WTA Hiszpan ma na trawie skuteczność 80% i przegrał dotychczas w dorosłej karierze tylko trzy mecze na tej powierzchni. Jako jeden z nielicznych w ostatnich latach wygrał już z Djokoviciem, ale mecz ten odbył się na mączce. Na dobre zakończenie przedwimbledonowej części sezonu Alcaraz wygrał na trawie turniej w Londynie. W Paryżu natomiast, jak już było wspomniane, ustąpił dopiero Djokoviciowi w finale.

Miedwiediew to doskonały zawodnik, ale nie specjalizuje się w trawie jak powyżsi. Do tego zaraz przed Wimbledonem dopadł go spadek formy. Przegrał trzy z ostatnich pięciu meczów, w tym dwa z czterech rozegranych dotychczas na trawie.

Jannik Sinner gra na trawie w kratkę, to jego najgorsza nawierzchnia, ale utrzymuje w tym sezonie naprawdę niezłą formę. Z kolei Kyrgios dotarł w zeszłym roku do finału Wimbledonu i na pewno ostrzy sobie zęby na więcej. Po tym zawodniku nigdy nie wiadomo jednak, czego się spodziewać – ma doskonałe umiejętności i jeszcze większe pokłady agresji, która czasem nie pozwala mu zachować koncentracji.

Ile wynoszą nagrody na Wimbledonie?

wimbledon nagrody

Zastanawiasz się, o jak duże pieniądze będą rywalizować tenisiści? Łączna pula nagród to w tym roku potężna suma 44 700 000 funtów. Za zwycięstwo w singlach można dostać 2 350 000 funtów, a za udział w finale 1 175 000. Już sam udział w pierwszej rundzie gwarantuje natomiast nagrodę o wysokości 55 000 funtów.