Przed Wimbledonem

Po porażce w finale Iga Świątek rezygnuje z debla?

Zawiera treści reklamowe | 18+ | Obowiązuje regulamin

Kibice liczyli, że Iga Świątek zakończy tegoroczny French Open kolejnym niewiarygodnym sukcesem, ale skończyło się inaczej. I tak możemy jednak być dumni z polskiej tenisistki, bo osiągnęła wyniki, których niejedna konkurentka może jej zazdrościć.

French Open 2021 w wykonaniu Igi Świątek

Iga Świątek Wimbledon

Po wybitnym sukcesie Igi Świątek w French Open 2020, czyli pamiętnym zwycięstwie całego turnieju, niektórzy przewidywali obronę tytułu. Niestety Idze się to jednak nie udało – a zdaniem części ekspertów powód jest prozaiczny. Tenisistka była po prostu przemęczona. Zdecydowała się konkurować w obrębie tego turnieju zarówno w kategorii singlowej, jak i deblowej, co na pewno było dla jej organizmu dość trudne. Kibice regularnie komentowali, że Iga nie wydawała się na wielu meczach na tyle świeża, żeby z wystarczającą energią reagować na zagrania przeciwniczek.

Trzeba przyznać, że jeżeli w zmęczeniu wykręca ona takie wyniki, to i tak jest wspaniałą tenisistką – Iga dotarła w końcu do ćwierćfinału singla, a w deblu, w którym grała u boku Amerykanki Bethanie Mattek-Sands. Tę zgraną parę pokonały dopiero dwie Czeszki – Barbora Krejcikova i Katerina Siniakova. Do tego do czasu przegranych meczów Iga wygrywała każdą swoją rywalizację 2 – 0, nie pozostawiając przeciwniczkom żadnych złudzeń.

Choć kibice mają oczywiście po takim turnieju pewien niedosyt, bo liczą teraz na to, że młodziutka polska tenisistka będzie zgarniać puchar za pucharem – ona sama komentowała w mediach, że jest zadowolona ze swoich wyników, a to jest przecież najważniejsze. Oby ten ze wszech miar udany turniej zmotywował ją do dalszych dobrych występów.

Czy Iga zagra w Wimbledonie?

Fani tenisa doskonale wiedzą, że po French Open nadchodzi czas na Wimbledon. Czy Iga Świątek weźmie udział w tym rozgrywanym na kortach trawiastych turnieju? Niektórych zdziwiło, że tenisistka ogłosiła już swoją rezygnację z udziału w deblu, ale wielu postrzega tę decyzję pozytywnie. Bardzo możliwe, że zmniejszenie intensywności i częstotliwości kolejnych meczów pozwoli Idze nieco odpocząć i włożyć więcej energii w singla.

Co prawda wcześniej tenisistka komentowała, że decyzja o grze w debla w French Open jest związana właśnie w tym, żeby poprawić swoje umiejętności w rozgrywkach pojedynczych… ale decyzja o rezygnacji z Wimbledonu dwójkowego pokazuje, że tenisistka szuka równowagi między wysiłkiem a odpoczynkiem, co powinno mieć dobry wpływ na jej karierę w dłuższej perspektywie.

Dobrą wiadomością jest natomiast to, że Iga Świątek wystąpi oczywiście na Wimbledonie w singlu. Turniej tradycyjnie odbędzie się w Londynie. Rozpocznie się 28 czerwca, a zakończy – 11 lipca. Oby Idze udało się rywalizować aż do samego końca!

Iga vs trawa – kto wygra?

Ale czy są szanse na kolejny sukces Igi jeszcze w ciągu najbliższego miesiąca? Może być różnie. Dotychczasowa historia Igi Świątek na Wimbledonie nie wróży zbyt dobrze – w zasadzie trudno wyczytać z niej cokolwiek. Póki co tenisistka wzięła udział w tym turnieju tylko w 2019 roku i odpadła wtedy w pierwszej rundzie. W 2020 roku Wimbledon się nie odbył, więc w praktyce turniej 2021 będzie dopiero drugą próbą Igi. Nie chcemy skazywać tenisistki na porażkę, bo na French Open 2019 nie doszła ona nawet do ćwierćfinału, a wszyscy wiemy, co wydarzyło się rok później!

Sama tenisistka zauważyła jednak w rozmowie z mediami, że nie jest fanką nawierzchni trawiastej i zdecydowanie nie specjalizuje się w grze na niej. Uważa ona, że nauka dobrych występów na trawie może jej zająć nawet kilka lat. To oznacza, że niekoniecznie doczekamy się Igi w dalekich fazach turnieju, ale… co z tego? Naszym zdaniem to doskonale, że Iga Świątek ma świadomość swoich braków i jest gotowa, żeby nad nimi pracować. Kilka lat i możemy mieć w Polsce naprawdę kompletną gwiazdę tenisa. I właśnie na to wszyscy czekamy!

Na Idzie świat się nie kończy – kto jeszcze na Wimbledonie?

Polska opinia publiczna koncentruje się ostatnimi czasy na występach Igi Świątek, ale nie jest to przecież jedyna postać, którą warto się zainteresować w temacie tenisa. Jeśli chodzi o Wimbledon – na turnieju wystąpią jeszcze Hubert Hurkacz i Magda Linette, a szansę na udział ma także Kamil Majchrzak. Hubert i Iga są rozstawieni, Magda ma pewny udział w turnieju na gorszych warunkach, natomiast Kamil musi jeszcze przejść eliminacje, jeśli chce dołączyć do pozostałych polskich sportowców na trawiastych kortach.

Jakich wyników można się spodziewać po reszcie tenisistów? Jak występowali w przeszłości na Wimbledonie? Hubert Hurkacz ma za sobą odpadnięcie w pierwszej rundzie w 2018 roku oraz w 3 rundzie w 2019 roku. Widać tutaj pewną tendencję wzrostową, ale nie jest ona zbyt długa. Oby utrzymała się także tym razem! Magda Linette ma więcej doświadczenia, brała udział w Wimbledonie aż pięciokrotnie, ale… cztery z tych pięciu razy zakończyła przygodę w turniejem na pierwszej rundzie, a raz doszła do drugiej. Cóż, życzymy jej jak najlepszego występu w 2021. Kamil Majchrzak wziął póki co udział w turnieju tylko raz i odpadł w pierwszej rundzie.

Trzymamy kciuki za jak najlepsze występy wszystkich polskich tenisistów z Igą Świątek na czele. Obyśmy mieli być z czego dumni. Oglądanie Wimbledonu może być dla kibiców doskonałym remedium na bardzo możliwy ból serca po Euro 2020!