Emocje od samego początku!

Ogromne emocje wokół Australian Open. Świątek faworytką, Hurkacz w drugiej rundzie!

Zawiera treści reklamowe | 18+ | Obowiązuje regulamin

Australian Open dopiero się rozpoczął i potrwa do niedzieli 30 stycznia, ale już przyniósł fanom sportu gigantyczne emocje. Nawet pierwszego dnia nie zabrakło zarówno wielkich sukcesów, jak i spektakularnych porażek, w które aż trudno uwierzyć. Jak wygląda sytuacja Polaków na tym wielkoszlemowym turnieju? Nasi zawodnicy mogą liczyć na imponujące wsparcie kibiców i wszystko wskazuje na to, że zamierzają walczyć o zwycięstwo.

Awans Huberta Hurkacza do drugiej rundy

Ogromne emocje wokół Australian Open. Świątek faworytką, Hurkacz w drugiej rundzie!

Pierwszą dobrą wiadomością dla Polaków, która pojawiła się niedługo po rozpoczęciu Australian Open, była wygrana Huberta Hurkacza z Białorusinem Jegorem Gerasimovem. Polakowi udało się awansować do II rundy turnieju, wygrywając 6:2. 7:6 (7-3), 6:7 (5-7), 6:3. Do pojedynku startował jako faworyt, a swoją grą tylko potwierdził to przekonanie. Pokazał, że w tym roku zamierza dotrzeć na szczyt i zrobi wszystko, by na drodze nie stanęła mu żadna przeszkoda. 

Przypomnijmy, że w ubiegłym roku Hubert Hurkacz w pełni nie posmakował rywalizacji i klimatu wielkoszlemowego turnieju. Został wtedy już w I rundzie pokonany w pięciu setach przez Mikaela Ymera ze Szwecji.

Wielka wiara w Igę Świątek

Kolejnym pozytywnym akcentem tegorocznego Australian Open jest ulubienica polskich kibiców, Iga Świątek. Dla Polki otwarciem turnieju będzie pojedynek z Harriet Dart, pochodzącą z Wielkiej Brytanii. Jak wskazują media, reprezentantka naszego kraju jest w tym spotkaniu zdecydowaną faworytką, mimo że nigdy wcześniej ze swoją przeciwniczką jeszcze nie grała. 

Obecnie Iga Świątek jest na dziewiątym miejscu w światowym rankingu, a wielu jej kibiców liczy na poprawę tego imponującego wyniku. Eksperci i obserwatorzy sportowego świata stawiają ją w gronie uczestniczek, które mają szansę nawet na podium Australian Open. Zwyciężczyni meczu, który odbędzie się w nocy z poniedziałku na wtorek, zmierzy się w 1/32 finału wielkoszlemowego turnieju ze Szwedką Rebeccą Peterson lub pochodzącą z Australii Darią Saville. 

Cori Gauff odpadła w pierwszej rundzie

Pierwszy dzień Australia Open przyniósł również spektakularne porażki, choć na szczęście nie wśród sportowców reprezentujących nasz kraj. Jedną z najbardziej zaskakujących sytuacji była przegrana 17-letniej Amerykanki, Cori Gauff. Nastolatka była faworytką nie tylko tego pojedynku, ale dla wielu nawet całego turnieju. Swoje umiejętności pokazała już podczas turnieju w Adelajdzie, gdzie udało jej się dotrzeć do półfinału. 

Podczas turnieju wielkoszlemowego Amerykanka przegrała 4:6, 2:6, z Wang Qiang pochodzącą z Chin, która znajduje się dopiero na 110. miejscu w światowym rankingu. Co ciekawe, zawodniczki rywalizowały ze sobą już rok temu, wtedy jednak Cori Gauff w dwóch meczach nie straciła ani jednego seta. Podkreślmy, że młoda tenisistka dwa lata temu dotarła do czwartej rundy Australian Open, a miała zaledwie 15 lat. Trudno się dziwić, że jej tegoroczna porażka była ogromnym rozczarowaniem dla kibiców i ekspertów z całego świata.

Djoković w centrum wielkiej awantury

Wokół Australian Open nie mogło zabraknąć również skandali i awantur, które skupiły się wokół podejścia Australii do kwestii przepisów pandemicznych. W ich centrum znalazł się Novak Djoković, który od początku pandemii krytycznie wypowiada się na temat szczepionek. Początkowo sportowiec zarzucał organizatorom, że żądanie od niego potwierdzenia przyjęcia preparatu uderza w prawo do prywatności. Bez okazania dokumentu nie mógł jednak wystąpić w turnieju. 

Tenisista ostatecznie poleciał do Melbourne i usiłował przekroczyć granicę na podstawie specjalnego zwolnienia medycznego. Zostało ono jednak podważone, a sportowiec trafił do aresztu imigracyjnego. W ciągu kilku kolejnych dni wokół jego osoby wybuchały kolejne skandale, a media ujawniały coraz bardziej kontrowersyjne fakty. Choć ostatecznie popularny sportowiec został wypuszczony i mógł rozpocząć regularne treningi, pojawiły się nowe informacje o jego rzekomym fałszywym oświadczeniu złożonym przed wyjazdem do Australii. 

Ostatecznie Djoković ponownie trafił do aresztu, a sąd miał rozstrzygnąć kwestię wniosku dotyczącego zablokowania jego deportacji. 16 stycznia sąd federalny odrzucił wniosek obrońców sportowca i potwierdził, że ma on niezwłocznie opuścić Australię. Tym sposobem dziewięciokrotny zwycięzca Australian Open nie zagra w tegorocznym turnieju.